jak bić się w twarz


Odpowiedź 1:

W prawie wszystkich przypadkach osoba, która wykonuje pierwszy zamach, jest w błędzie, niezależnie od tego, czy łączy się z celem. Jeśli rzuca w ciebie ciosami, ale jest zbyt niekompetentny, aby wylądować, tylko dlatego, że jesteś lepszy od niego, wykonując jedno połączenie, nie oznacza to, że teraz jesteś winny.

Więc ten, kto pierwszy zamachnie się, jest w błędzie za każdym razem, prawda? Dobrze…

Mam znajomego, który pracuje w handlu detalicznym i jest kierownikiem zmiany w sklepie w dość trudnej okolicy. Miał do czynienia z wieloma złodziejami sklepowymi, a kiedy zostają złapani, często zaczynają się kołysać.

Polityka, której go nauczono, polega na zatrzymaniu złodzieja sklepowego poprzez zablokowanie wyjścia. Musiałby wtedy indywidualnie ocenić przemoc i szkody, jakie mogą wyrządzić - jeśli mają nóż, nie warto zadźgać nożem, aby uratować 4 paczki piwa. Jeśli jednak sprawca wykona pierwszy cios, nawet jeśli nie trafi, wszystkie zakłady są anulowane i wolno mu było robić prawie wszystko bez obawy o konsekwencje, o ile było to zgodne z prawem.

Powiedziano mu, że jeśli jest zmuszony przez napastnika do cofnięcia się o trzy kroki z powodu ich agresji, w tym momencie złodziej jest agresorem w walce, nawet jeśli pracownik wykonuje pierwszy zamach. Byłoby to uważane za samoobronę, ponieważ przeciwnik wyraźnie „atakował” go z zamiarem wyrządzenia mu krzywdy, nawet jeśli w rzeczywistości jeszcze nic nie zrobił.

Ponieważ twoje pytanie jest skierowane konkretnie na ideę wyrzucania wielu ciosów, realistycznie, nie możesz ich unikać w nieskończoność; musisz coś zrobić, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo. To znaczy albo uciekaj, albo uporaj się z zagrożeniem.

Jeśli wszyscy możemy odłożyć na chwilę swoje ego, ucieczka jest mądrą opcją. Nikt nie zostanie zraniony, jedziesz bezpiecznie do domu i wypełnij raport policyjny, jeśli wymaga tego incydent. Nigdy nie wiesz, jak potoczy się walka, a nawet jeśli jesteś dobrym wojownikiem, jeden pechowy cios może oznaczać, że i tak skończy się dla ciebie źle. Co więcej, jeśli uciekasz, nie obawiasz się również reperkusji krztuśca w dupę, o co bardziej martwi się twoje pytanie.

Jednak wszyscy wiemy, że ucieczka nie zawsze jest najlepszą opcją. Może jesteś osaczony? Może ma coś, o co warto walczyć - cenną własność, ukochaną osobę? Jeśli nie masz wyboru, musisz walczyć, daj z siebie wszystko. Surowa agresja może być jednym z najskuteczniejszych sposobów zakończenia bójki ulicznej; nie musisz go znokautować, żeby się poddał i zdecydował się zostawić ciebie. Pokazanie mu, że nie jesteś kimś, z kim można się pieprzyć, może wystarczyć, aby powstrzymać atak, a jeśli jedno uderzenie w nos wyśle ​​tę wiadomość, nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie cię za to winić.

Myślę, że najważniejsze jest to, aby walka zakończyła się w możliwie najbezpieczniejszy sposób zarówno dla atakującego, jak i dla obrońcy; jeśli musisz zadać pierwszy cios, aby powstrzymać uderzenie głową o chodnik, odsuń się.

Trzymaj się.


Odpowiedź 2:

Sytuacja brzmi trochę dziwnie. Widzę dwa scenariusze.

Jeśli ktoś naprawdę próbuje cię uderzyć, poczujesz zamiar. Nie powiedziałeś również, czy gorączkowo unikasz, czy po prostu stoisz w miejscu. Pierwsze kilka ciosów może być strzałami z dystansu po zbliżeniu się, w których na pewno gdzieś zostaniesz trafiony.

Instynktownie, jeśli ktoś czuje się zagrożony, odruchowo ma albo blokować, unikać, albo kontratakować. To jest podstawowy instynkt, bez konieczności podejmowania decyzji. Kiedy ktoś naprawdę chce cię uderzyć, będzie szukał okazji, by cię uderzyć, nie tylko w twarz.

Po drodze czujesz, że twój przeciwnik pozuje, podobnie jak przerażony pies, z najeżoną sierścią, warcząc i kłapiąc zębami. Jest bardziej zagrożony niż ty, inaczej byś go oddał.

Inną możliwością jest to, że osoba cię prowokuje, aby dać mu jakieś uzasadnienie do pobicia cię.

Bez faktycznego uczestniczenia w spotkaniu nie mogę powiedzieć, która jest która. Jedna jest taka, że ​​druga strona jest fizycznie słabsza od ciebie, druga jest większa i silniejsza lub uważa, że ​​ma większe zaufanie do ulicy niż ty.

Nie szukaj usprawiedliwienia, by kogoś uderzyć, pozwól komuś znaleźć usprawiedliwienie, by cię zastraszyć. Unikaj konfliktów, gdy tylko jest to możliwe.


Odpowiedź 3:

Jeśli ktoś wielokrotnie rzuca ciosami na cal od twojej twarzy i mówi, że cię pobije i zabije, czy masz prawo uderzyć go pierwszy? A może najpierw musisz zostać trafiony, zanim będziesz mógł się bronić?

Chociaż dokładne sformułowania są różne, Atak jest ogólnie definiowany jako użycie siły lub groźba użycia siły. Rzeczywiste obrażenia nie muszą wystąpić. Rzucanie ciosów przed twarzą i grożenie, że cię pobije i zabije, to napaść.

Jeśli ktoś grozi ci zarówno werbalnie, jak i poprzez mowę ciała, i ma środki, aby cię zranić, a powiedziałbym, że grożenie cię zabiciem spełnia te kryteria, to on rozpoczął walkę, a nie ty. Nawet jeśli to ty uderzysz go pierwszy.

Kiedyś, kiedy źle wybrałem swoich kumpli od picia, kilka razy jakiś pijany dupek groził, że pobije mnie lub mojego kumpla-idiotę, więc uderzyłem go. Naprawdę nie widzę powodu, by nie traktować poważnie groźby uszkodzenia ciała ze strony nieznajomego.

A teraz zagwarantuj, że jakiś łobuzerski głupiec złapie się za swoje perły i oświadczy, że jesteś wielkim złym człowiekiem, jeśli pierwszy uderzysz pięścią. Nie słuchaj tego idioty. Nigdy nie brał udziału w walce. Jeśli ktoś deklaruje zamiar wyrządzenia ci krzywdy i jest w stanie wykonać tę groźbę, masz pełne prawo do obrony, nawet jeśli jeszcze cię nie dotknął.


Odpowiedź 4:

Możesz się bronić, jeśli masz dobry powód, by sądzić, że grozi ci niebezpieczeństwo. Na przykład czterech facetów zaczyna iść w twoją stronę z różnych kierunków, wydają się bardzo poważni, na przykład rzucając ci złośliwe spojrzenie, nie ma wokół ciebie nic innego, do czego mogliby iść, nie będziesz czekać, aż którykolwiek z nich to zrobi uderzył cię, nie będziesz nawet czekać, aż powiedzą słowo. Jedyne, na co będziesz czekać, to to, że ten przed tobą będzie na wyciągnięcie ręki. Uderz tego faceta tak mocno, jak tylko możesz, ale co najważniejsze, swoim najszybszym i najmniej telegraficznym atakiem i uciekaj. Jeśli biegną za Tobą, wpisz pierwszą firmę, którą zobaczysz. A jeśli wejdą za tobą, powiedz komuś: „Jestem śledzony, zadzwoń pod 911”. Jeśli złapali cię od razu, gdy wpadłeś na biznes, wykrzycz to zdanie z pierwszego roku Skrillexa.


Odpowiedź 5:

Pierwsza była niespodzianką, kto to „F” byłby tym F'n głupim? Zagrożenie śmiercią kończy się remisem, a drugi cios nie ma znaczenia, ponieważ kula przerywa ich wyrok. Dam tę samą radę weteranowi USMC 240 funtów 6'4 (niech jeden pracuje teraz dla mnie, chudy na głowie i kwestionuję sposób, w jaki opuścił korpus… może zostać skradziony z męstwa…). ale koleś jest wysportowany i właśnie do tego zmierzałem, duży facet, który może walczyć.) tak jakbym była kobietą o wadze 99 funtów: Nie daj się znokautować. Jeśli stracisz przytomność, oni mają twoją broń, twój odbyt, twój telefon komórkowy, twój portfel (z twoim adresem), możesz wybrać to, co najważniejsze, ale jeśli zostaniesz znokautowany, mogą to wziąć.

Jeśli nie warto strzelać, nie warto walczyć.

Rzeczywisty zamach i nie możesz przewidzieć, czy zamierzają wyciągnąć „cal za krótki”, może spowodować utratę przytomności, udostępnić twoją broń przestępcy (stał się osobą zakazaną zgodnie z liniami 11b i 11d na 4473, nawet jeśli nie były wcześniej zabronione)

Nie bierz udziału w meczach bokserskich bez zgody. Jeśli ktoś zaangażuje Cię w walkę bokserską bez Twojej zgody i nie możesz się wycofać i wezwać policji, zastrzel go. Naprawdę.


Odpowiedź 6:

Nie. Nie odpowiadasz, jeśli się nadyma - będziesz miał kłopoty. Ty też nie zostajesz trafiony. Jeśli osoba rzuca się na odległość uderzenia i angażuje się w uderzenie, odpowiedz spokojnie i nagle. Zasadniczo unikaj i układaj je: jeśli jest to prosta, kontratruj, wykonując wślizg-1–2 w brodę łobuza… Jeśli jest to hak, skontruj, wykonując przewrót-2–3 w brodę i dolną szczękę łobuza.

Ten dręczyciel brzmi jak przypadek, w którym twój problem można rozwiązać z przyjacielem za pomocą kamery wideo, prawnika i 3-6 miesięcy lekcji boksu. Znajdź trenera boksu i powiedz mu, co się dzieje. On przygotuje cię psychicznie i fizycznie. Będziesz dużo się pocić! Nauczy cię, jak uderzać mocno, szybko i celnie! Nauczysz się pracy nóg, manewrów, uników i bloków. Nauczysz się atakować, bronić i kontratakować. Upewnij się, że pod koniec drugiego miesiąca Twój instruktor zacznie Cię od lekkiego, pełno-kontaktowego sparingu… Pod koniec trzeciego miesiąca powinieneś mieć około 4 sesji twardego, pełnego kontaktu sparingowego i 8 sesji lżejszego, pełnego kontaktu sparingowego.

Poczekam do 6 miesięcy, żeby grać bezpiecznie. Twój łobuz w końcu spróbuje sprawdzić twoje granice i uderzyć cię naprawdę. Wtedy mocno mu przeciwstawiasz i kładziesz go ze świadkiem rejestrującym incydent. Upewnij się, że ktoś najpierw nagrał go wpatrującego się w kłopoty, aby mieć dowód, że to nie ty próbujesz zaaranżować dramat, ale po prostu bronisz się przed fizyczną krzywdą. Powodzenia, zachowaj spokój. Odpowiadaj chłodnym gniewem.


Odpowiedź 7:

Gdybym nie był w stanie cofnąć się i dać miejsca, parowałbym ciosy: skieruj je w bok. Wiesz, „wosk nałożyć, zdjąć wosk”, tego typu rzeczy.

Uniemożliwiłoby to dotarcie pięści do mojej twarzy (jeśli ocena odległości oszusta nie jest tak dobra) i sprawiłoby, że wyglądałbym lekko „wojowniczo”, gdybym to zrobił, zachowując równowagę.

Parowanie jest mniej agresywne niż blokowanie lub uderzanie pięścią, więc jest mniej prawdopodobne, że cios może twierdzić, że byłeś agresywny jako pierwszy.

Dwa zastrzeżenia:

  • wymaga to szkolenia
  • Nigdy nie walczyłem, więc mógłbym mówić z tyłka. Ale zgaduję, że jeśli ciosy są powtarzane, masz pewne ostrzeżenie, więc parowanie może być dostępną opcją.

Jeśli jakiś głupek wzywa cię do wzdrygnięcia, przyjmij poważną minę i powiedz, że wolisz się cofnąć i się mylić, niż stać nieruchomo i się mylić.


Odpowiedź 8:

Nie, NIE MUSISZ czekać, aż zostaniesz trafiony… CA PC 240-Atak to bezprawna próba, połączona z obecną zdolnością zadawania obrażeń drugiej osobie. ruch fizyczny (uderzenie w ciebie) + groźby werbalne = WIĘCEJ niż rozsądne prawne uzasadnienie prewencyjnego użycia rozsądnej siły, tj. cokolwiek mniej niż próba okaleczenia dupka jest prawdopodobnie legalne… INAL, więc nie jest to porada prawna i należy pamiętać, że nawet najbardziej rozsądne użycie siły fizycznej może spowodować, że będziesz bronić się również w sądzie, prokurator może być sceptyczny i zrzędliwy…


Odpowiedź 9:

W momencie, gdy uderzą pięścią, nie masz pojęcia, czy ten cios wyląduje, czy też go zatrzymają. Nie stój tak tylko z nadzieją, że dadzą radę. RUSZAJ SIĘ! Zejdź z drogi. Ukryć. Chroń się.

Następnie, jeśli możesz uciec: ucieknij. W samoobronie nie chodzi o pokonanie drugiej osoby. Chodzi o przetrwanie, a najlepszym sposobem na to jest nie być tam, gdzie toczy się walka.

Jeśli nie możesz uciec, podejmij wszelkie niezbędne kroki, aby powstrzymać zagrożenie. To może być uderzenie ich, może to być ich mocowanie. Może to być przekazanie portfela (znowu: przetrwanie jest Twoim najwyższym priorytetem. Pieniądze można wymienić, a życie nie).

Ogólnie rzecz biorąc, uderzanie ludzi nie jest świetnym planem, chyba że wiesz, jak to zrobić całkiem dobrze. Prawdopodobieństwo zranienia siebie jest prawie takie samo, jak zranienia ich. Istnieje również realne ryzyko, że ktoś zginie, a druga osoba trafi do więzienia.


Odpowiedź 10:

Zależy od tego, co rozsądna osoba postąpiłaby w takim scenariuszu i czy naprawdę boisz się o swoje życie.

Gdybyś mógł rozsądnie uciec od tej sytuacji, ale nie zdecydowałbyś się na to i nie eskalował jej jeszcze bardziej, prawo nie uśmiechałoby się do ciebie.

Jeśli jesteś utalentowanym artystą sztuk walki i aspirującym zabójcą w wieku 5 lat, myślę, że znasz również odpowiedź.

Jeśli jesteś na wózku inwalidzkim, nie możesz się wycofać, a facet jest jakimś imponująco wyglądającym chuliganem, to też jest oczywiste.

Ciekawie robi się obszar pomiędzy. Tak interesujące, że do rozstrzygnięcia sprawy zwykle potrzebne są sądy.

Jeśli kiedykolwiek spotkasz się z taką sytuacją, musisz zdecydować między potencjalnymi obrażeniami lub śmiercią a potencjalną karą pozbawienia wolności.


Odpowiedź 11:

Wrogi akt lub wrogi zamiar… to solidna podstawa do zdefiniowania prawa do samoobrony.

Jeśli ktoś cię uderzył, definiuje się to jako wrogi akt. Masz więc prawo działać we własnej obronie.

Jeśli ktoś wielokrotnie ci grozi i robi to z otwartą demonstracją działania wobec ciebie, jest to definiowane jako wrogie zamiary. Masz więc prawo działać we własnej obronie.

Krótko mówiąc - twój scenariusz jest przejawem wrogich zamiarów. Masz więc prawo działać we własnej obronie. Osobiście opuściłbym ten obszar z jasnym zrozumieniem, że działania zostaną podjęte, gdy następnym razem będę zagrożony. Wtedy robiłbym wszystko, co w mojej mocy, by unikać tej osoby bez zmiany tego, kiedy i co robię. I byłbym gotów „stanąć na swoim miejscu”, gdyby (i kiedy) ten idiota ponownie zdecydował się na konfrontację ze mną.